Najnieprawdopodobniejsza historia I Słuchowisko dla dzieci

Notatki

W baśni Hansa Christiana Andersena pt. Najnieprawdopodobniejsza historia, wystąpili: Barbara Kałużna, Arnold Pujsza, Mariusz Sabiniewicz, Ildefons Stachowiak oraz Wojciech Standełło. Muzykę skomponował Andrzej Ciborski, realizacja dźwiękowa Irena Goszczyńska, scenariusz i reżyseria Robert Mirzyński.

produkcja: Radio Poznań . Wszelkie Prawa Zastrzeżone. Więcej informacji: https://radiopoznan.fm/ instagram Radia: https://www.instagram.com/radiopoznan/ facebook Radia: https://www.facebook.com/radiopoznansa

Pokaż transkrypcję

00:00:05: Hans Christian

00:00:07: Andersen,

00:00:11: najnieprawdopodobniejsza

00:00:13: historia.

00:00:21: Ten kto dokona czegoś

00:00:23: najbardziej nieprawdopodobnego

00:00:26: otrzyma rękę księżniczki i połowę królestwa oznaczonego dnia.

00:00:31: każdy miał pokazać czego dokonał.

00:00:34: Sędziami były dzieci od trzy letnich do dziewięćdziesięcioletnich

00:00:40: staruszków.

00:00:41: Zebrała się cała wystawa rzadkich przedmiotów, ale wszyscy zgodzili się na jedno,

00:00:45: że najnieprawdopodobniejszy ze wszystkich

00:00:49: był duży pokojowy zegar szafkowy.

00:00:52: Przedziwny z zewnątrz i wewnątrz.

00:00:56: przy każdym uderzeniu zegara ukazywały się żywe obrazy, które wyobrażały to co wybił zegar.

00:01:03: Było to dwanaście obrazów z ruchomymi figurami,

00:01:06: śpiewem i mową.

00:01:08: A gdy się pojawiały ludzie mówili...

00:01:11: To jest

00:01:14: najnieprawdopodobniejsze!

00:01:16: Gdy zegarbił raz

00:01:19: wtedy ukazywał się mojżesz na górze i wypisywał na tablicy pierwsze

00:01:22: przekazanie.

00:01:24: Gdy zagarbił dwa razy ukazywał się rajski ogród gdzie spotkali się Adam i Ewa.

00:01:29: Gdzie zegarbił

00:01:29: trzy razy

00:01:31: ukazywali się trzej królowie

00:01:32: z kadzidłami i kosztownościami.

00:01:35: Gdy biła godzina czwarta, ukazywały się cztery pory roku.

00:01:38: Wiosna z kukułką, lato z konikiem

00:01:41: polnym, jesień spustym gniazdem bocianim i zima ze starą wroną, która w końciku za piecem opowiadała bajki

00:01:49: i stare wspomnienia.

00:01:50: G gdy zegarbił piątą, zjawiało się pięć zmysłów – wzrok przybywał jako człowiek wyrabiający okulary.

00:01:58: Słuch!

00:01:59: Jako koval Węch

00:02:01: sprzedawał fiouki i konwali.

00:02:03: Smaak jako kucharz, a dotyk

00:02:05: był żałobnikiem w czarnym felonie

00:02:07: spadającym aż do pięt.

00:02:09: Gdy biła szósta zjawiał się gracz

00:02:12: i rzucał kostką która wskazywała największy numer czyli

00:02:16: szustkę.

00:02:17: Potem przychodziło siedem dni tygodnia lub siedemi grzechów głównych.

00:02:21: co do tego ludzie nie mogli

00:02:23: się zgodzić.

00:02:24: Potom przychodził chór mnichów który śpiewał mszę poranną

00:02:28: odbywającą

00:02:29: się o... ósmej godzinie, gdy zegar wybijał

00:02:32: dziewiątą ukazywało się dziewięć móz.

00:02:35: Gdy zegar bił dziesięć razy, ukazywał się mojżesz z dziesiącioma przykazaniami,

00:02:39: gdy zagar wybił jedenastą.

00:02:42: Wyskoczyły z niego małe dziewczynki i mali chłopcy bawiąc się śpiewając

00:02:46: la-la-la!

00:02:47: Zegar wybił

00:02:48: jedenastom a gdy wybió dwunastą wystąpił stróż nocny w kapturze na głowie i z gwiazdą poranną

00:02:56: i zaśpiewał starą piosenkę

00:02:58: stróżowską.

00:02:59: Gdy północ wybiła narodził się zbawiciel,

00:03:06: a gdy śpiewal dookoła kwitły róże.

00:03:11: przyjemnie było słuchać i pięknie była na to patrzeć.

00:03:15: całość

00:03:16: była niezwykłym dziełem sztuki i wszyscy ludzie mówili...

00:03:20: Tak, tak.

00:03:21: to było najbardziej

00:03:23: najmniej

00:03:23: prawdopodobiego.

00:03:25: Artystą był młody człowiek dobry i wesoły jak dziecko.

00:03:31: Był on wiernym przyjacielem i pomagał swoim

00:03:34: biednym rodzicom.

00:03:35: Zasłużył na rękę księżniczki i połowę królestwa.

00:03:38: nadszedł rozstrzygający dzień.

00:03:43: Całe miasto było przystrojone.

00:03:45: Księżniczka siedziała na tronie, który został wypchany na nowo...

00:03:49: ...ale nie stał się przez to ani wygodniejsze, ani przyjemniejszy.

00:03:53: Sędziowie patrzyli na tego, który miał zwyciężyć

00:03:56: a on stał

00:03:57: wesoło i pogodnie.

00:03:59: Jego szczęście było

00:04:00: przecież pewne!

00:04:01: Uczynił coś najnieprawdopodobniejszego.

00:04:05: Nie

00:04:06: zwyciedzę!

00:04:07: Wołał jakiś wielki

00:04:08: kościsty chłop.

00:04:10: Jestem w stanie dokonać czegoś najnieprawdopodobniejszego.

00:04:13: I mówiąc to, zamierzył się kierą na dzieło

00:04:18: sztuki.

00:04:19: Trach trach

00:04:20: i wszystko się rozleciało.

00:04:22: Kółka sprężyny Wszystko zostało

00:04:25: zniszczone.

00:04:26: Oto co potrafię zrobić.

00:04:28: Zniszczyłem jego dzieło I was wszystkich.

00:04:32: Ja dokonałem czegoś Najnieprawdopodobniejszego.

00:04:35: To nie było zniszczyć.

00:04:37: Tak, tak to było najważniejsze.

00:04:39: Tak!

00:04:39: To najbardziej nieprawdopodobne.

00:04:42: Cały naród mówił tak samo.

00:04:46: Miał więc dostać rękę księżniczki i połowę królestwa gdyż skoro się obiecało trzeba było dotrzymać obietnicy

00:04:54: nawet najnieprawdopodobniejszej.

00:04:58: Oto aż na pewno sędziemy sale!

00:05:01: Tylko... Księżniczka nie była z tego zadowolona.

00:05:07: Wyglądała jednak wspaniale, ubrana w najwytworniejsze szaty.

00:05:11: Kościół

00:05:12: jaśniał od świateł gdyż uroczystość odbywała się późnym wieczorem.

00:05:16: Szlachetnie urodzone cury miasta prowadziły pannę młodą.

00:05:19: Rycerze towarzyszyli ze śpiewem Panu Młodemu który pysznił

00:05:22: sie i puszył jakby nic nie potrafiło

00:05:24: go poniżyć.

00:05:26: Ustał śpiew?

00:05:27: Zrobiło się tak cicho

00:05:29: że można było usłyszeć spadającą na

00:05:31: ziemię szpilkę ale pośród tej ciszy otworzyła się z hukiem i chrzestem brama kościoła.

00:05:38: Przeznawe Kościelną wkroczył cały zegar, i ustawił się pomiędzy oblwieńcami.

00:05:45: Wiemy przecież, że dzieło sztuki może orzyć – jego powłokę połamano, ale został duch!

00:05:52: A duch kursztownego zegara pokutował… I to nie na żarty... Dźwięki zegara zabrzmiały jeden po drugim aż do dwunastu, a postacie wysunęły się naprzód.

00:06:05: Najpierw moiżesz... Potem Adam i Ewa Trzej Królowie Cztery pory roku I wszyscy mówili Panu młodemu nieprzyjemne prawdy

00:06:16: Stydź

00:06:17: się,

00:06:17: stydź sie!

00:06:19: Ale on się nie wstydził.

00:06:22: Więc wszystkie te postacie które wystąpiły z zegara urosły do nieprawdopodobnych rozmiarów.

00:06:29: Zdawało się że nie było tam

00:06:30: już miejsca dla zwykłych ludzi.

00:06:33: A gdy ukazał się stróżnocny w kapturze z gwiazdą poranną powstał wielki ruch Stróżnocny.

00:06:41: skierował się wprost do Pana młodego i uderzył go gwiazdom Jak

00:06:47: ty mnie,

00:06:48: tak ja

00:06:49: tobie.

00:06:51: Jesteśmy pomrzteni

00:06:54: i nasz

00:06:54: mistrz teraz znikamy!

00:07:00: I cały kunsztowny

00:07:02: zegar zniknął

00:07:05: ale świece palące się w kościele przemieniły się wielkie świetliste

00:07:09: kwiaty.

00:07:10: od złoconych gwiazd pod sufitem

00:07:13: padały długie jasne promienie

00:07:15: a organy grały same

00:07:17: z siebie.

00:07:18: Wszyscy ludzie mówili, że było to coś najnieprawdopodobniejszego co przeżyli.

00:07:23: A księżniczka powiedziała...

00:07:25: Może zawołać teraz prawdziwego Pana młodego?

00:07:28: Ten który stworzył to niezwykłe dzieło będzie moim mężem!

00:07:33: ...a on był obecny w kościele

00:07:37: i cały lud

00:07:38: tworzył jego orszak.

00:07:40: Wszysty się cieszyli

00:07:42: i nikt nie był za zdrosny.

00:07:45: Tak To była

00:07:47: najbardziej

00:07:49: nieprawdopodobna

00:08:21: historia.

Nowy komentarz

Imię lub pseudonim, będzie widoczne publicznie
Długość co najmniej 10 znaków
Dodając komentarz zgadzasz się, że pole "Imię lub pseudonim" będzie przechowywane i wyświetlane publicznie obok twojego komentarza. Użycie prawdziwego imienia jest opcjonalne.